- Dzień Dobry. Witam w hotelu Tiffi. W czym mogę pomóc.?- Zapytała miła kobieta.
- Proszę przekazać Krzysztofowi Troc, że proszę o pilne spotkanie.- Odpowiedziałam.
- A kim Pani jest?
- Córką.- Recepcjonistka tylko pokiwało głową i od razu chwyciła za telefon. Nikt nie odbierał. Spróbowała kolejny raz, ale również nic. Odłożyła telefon, a następnie wzięła notes i długopis.
- Czy mogę coś przekazać?
- Nie dziękuję. Czy mogę poczekać na ojca w holu?- Zapytałam z nadzieją.
- Oczywiście. Będę starała się dodzwonić do Pana Krzysztofa. Jeśli odbierze od razu Pani poinformuję.
- Dziękuję.- Powiedziałam do starszej kobiety i odeszłam. Siadłam sobie na wielkiej, skórzanej kanapie. Nie pozostało mi nic innego tylko czekać. Czas mi się dłużył w nieskończoność. Modliłam się tylko aby ojciec jak najszybciej wrócił.
*****
Po dość długim czekaniu na tatę usnęłam. Sama nawet nie wiem ile to trwało. Gdy się w nocy obudziłam nie było mnie tam, gdzie zapadłam w ten jakże piękny sen. Znajdowałam się w piękny, jasnym i dużym pomieszczeniu. Miałam tylko nadzieje, że jest to pokój hotelowy i jak rano się obudzę, spotkam się z tatą. Poszłam dalej spać. Tym razem sen nie był tak fantastyczny jak przed chwilą. Śniła mi się mama z tym swoim facetem. Pragnęłam tego aby się jak najszybciej obudzić, ale było to nierealne. Za nic nie mogłam otworzyć swoich ciężkich powiek.
W końcu się udało. Spojrzałam na zegarek wiszący naprzeciwko mnie. Wskazówki pokazywały dokładnie 10:32. Postanowiłam wstać. Wzięłam szybki prysznic i założyłam czyste ciuchy. Tym razem miałam na sobie czarne spodenki, dłuższą, białą i asymetryczną bluzkę oraz czarne trampki. Wyszłam z łazienki i w oczy rzuciła mi się niebieska karteczka na stoliku. Chwyciłam ją i zaczęłam czytać:
"Kochana córeczko.
Wczoraj usnęłaś w holu, więc możesz nie wiedzieć jak trafiłaś do pokoju., ale nie przejmuj się.
Ja o 10 pojechałem na spotkanie i wrócę około 12. Zejdź do recepcji i przekaż kod, który Ci napiszę niżej. Umożliwi on Ci zjedzenie śniadania po czasie. Gdy wrócę przyjdę do Ciebie i wszystko mi opowiesz. Wiem, że cos się stało, bo recepcjonistka mi przekazała, że nie wyglądasz zbyt ciekawie.
XFO998- Kod na śniadanie
Buziaki."
Chwyciłam karteczkę z listem i poszłam na recepcję. Podeszłam do recepcji jednak tam nie spotkałam już tej samej, miłej kobiety. Na jej miejscu spal jakiś nabzdyczony facio, któremu wszystko zwisało. Pokazałam kod, a ten kazał mi iść za nim. Tak też zrobiłam. Zaprowadził mnie do dużej, białej sali. Siadłam przy stoliku, a już po chwili podszedł do mnie niebieskooki blondyn z pytaniem czy wybrałam sobie śniadanie. Dzisiejszego dnia miałam wielką ochotę na naleśniki z syropem klonowym i do tego kakao. Zamówiłam to o czym marzyłam i wyjęłam telefon. Od razu zobaczyłam 30 nieodebranych połączeń od mamy. Nie miałam nic do stracenia, więc oddzwoniłam do niej.
- Córeczko! Proszę Cię wróć do domu i porozmawiajmy!
- Ale przepraszam o czym ty chcesz ze mną rozmawiać?!
- Chcę Ci wszystko wytłumaczyć. To nie jest tak jak myślisz.
- Nie mam już pięciu lat abyś mogła wiedzieć jak ja myślę. Wiem dokładnie co się dzieje i nie oszukasz mnie, a co do tłumaczenia to wydaje mi się, że nie mamy sobie czego tłumaczyć. Wszystko wiadomo. Ty już się rozwiodłaś z ojcem ja zostanę pod jego opieką i nasze drogi się rozejdą.
- Kochanie nie rób mi tego.
- Ja Ci mam tego nie robić?! Gdyby nie ty to wszystko byłoby dalej w normie. Kochająca się rodzina, ale nie. Musiałaś to spieprzyć! Nie chcę mieć z Tobą żadnego kontaktu, rozumiesz?! Nie dzwoń, nie pisz i zostań sobie z tym swoim kochankiem! Na razie.- Tak zakończyła się nasza rozmowa.
Odłożyłam telefon na stolik obok moich naleśników, które właśnie przyniósł kelner. Wątpię aby mnie tu jeszcze kiedyś chcieli w restauracji, bo podczas rozmowy tak krzyczałam, ze teraz patrzą się na mnie jak na jakiegoś dziwoląga. Wzięłam pierwszy kęs do ust i...
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam za czterodniową nieobecnośc, ale te upały niezbyt fajnie na mnie działają..:(
Mam nadzieję, że wam się podoba..:)
Domyślacie się co się wydarzy . ?! JEŚLI TAK.. KONIECZNIE NAPISZCIE W KOM .!! . :)
Pozdrawiam.:)
Nie mam pojęcia co się wydarzy pisz szybko ja tu czekam na kolejny rozdział ;D
OdpowiedzUsuńNie mam pojęcia, co może się wydarzyć. Rozdział super. Czekam nn
OdpowiedzUsuńbardzo mi się podoba :) Kiedy mogę oczekiwać na kolejny ????
OdpowiedzUsuńTrudno mi stwierdzić.:(
UsuńPostaram się jak najszybciej.:)
kiedy kolejny? :D
OdpowiedzUsuńSerio, ale nie mam pojęcia..:(
UsuńCały czas mi coś wypada.;(
Postaram się jak najszybciej, ale sama nie wiem kiedy będzie..;(
Pozdrawiam.:)
Zaczynasz zaniedbywac bloga...
OdpowiedzUsuńZawiodłam się ):
Zaniedbywać... Raczej w 1%... Nie mam po prostu czasu. Cały czas mi coś wypada albo na lapku siedzą też inni domownicy.:( Postaram się coś dzisiaj napisać, ale znów nie wiem jak będzie.:(
UsuńMiałam w planach zrobić tak, że napiszę dużo ktorkich rozdziałów i dodam datę publikacji, a nie, że muszę siedzieć i pisać..
Tylko nie wiem czy wam będzie pasowało, że będą krótkie, ale plus- często (codziennie)...
:)