sobota, 29 czerwca 2013

I.

- A teraz prosimy Panią Dyrektor o wręczenie świadectw z wyróżnieniem.

Jak zapewne się domyślacie jest zakończenie roku szkolnego. Po wakacjach udam się do pierwszej klasy technikum ekonomicznego. Niestety albo i stety idę tam nikogo nie znając. Z jednej strony chciałabym iść z kimś kogo znam w obawie że nikt mnie nie polubi, ale z drugiej strony chcę zacząć jakiś nowy etap w swoim życiu.
Pani Dyrektor wzięła mikrofon i zaczęła mówić:

- Zapraszam wychowawcę klasy 3a aby wręczyć świadectwa, a na środek proszę Aleksandrę Troc.- Powiedziała.

Tak... Aleksandra Troc to ja. Jestem pilną uczennicą przez co nie mam zbyt wielu znajomych, ale pociesza mnie fakt, że mam jedną i w dodatku najwspanialszą przyjaciółkę na świecie. Uczy się bardzo mało. Rzec można, że wcale, ale to nie zmienia faktu, że ją kocham. Niestety najprawdopodobniej po wakacjach nasze drogi się rozejdą.

Poszłam na środek aby odebrać świadectwo. Oczywiście nie obeszło się bez śmiechów. Wręczyłam Pani Dyrektor różę i wróciłam na swoje miejsce. Chwyciłam kurtkę i powiedziałam Monice- mojej przyjaciółce, że wychodzę. Chciała ze mną iść, ale powiedziałam, że nie trzeba i odezwę się wieczorem. Wyszłam z budynku i udałam się na przystanek autobusowy. Sprawdziłam na rozkładzie, o którejpojedzie jednak okazało się, że powinien jechać już pięć minut temu. Nie wiedziałam czy czekać, więc podeszłam do kobiety, która stała kilka metrów dalej.

- Przepraszam bardzo. Czy autobus 69 już jechał.?- Zapytałam.

- Jeszcze nie drogie dziecko.- Odpowiedziała z wielkim uśmiechem.

- Bardzo dziękuję.- Odpowiedziałam tym samym.

Nie czekałam zbyt długo na podwózkę. Wsiadłam do autobusu przepuszczając starsza panią i podeszłam do kierowcy.

- Poproszę bilet ulgowy.- Powiedziałam.

- 2.40- Odpowiedział starszy mężczyzna z blizną.

Podałam mu pieniądze i udałam się do kasownika, a następnie znalazłam miejsce bym mogła usiąść. Muszę jechać do domu około godziny. Siadłam obok pani z przystanku. Wyjęłam swojego Ipoda i włączyłam piosenkę Settle Down.(KLIK)

*****

- Wróciłam.!- Krzyknęłam od razu po przekroczeniu progu domu.

- Co tak wcześnie  skarbie.?-  Zapytała mnie mama i jak zwykle przytuliła. Miałam z nią wspaniałe kontakty i nie wstydziłam się tego. Traktowałam ją jak przyjaciółkę. Jeszcze jedną.

- Mam już dość wszystkiego. Wiem, że nikt mnie w szkole nie lubi, ale nie musza mi tego okazywać nawet jak idę po świadectwo . Strasznie się cieszę, że mnie już nie będzie w tej szkole, ale obawiam się jak będzie w technikum.

- Oj moja kochana córeczka. Nie przejmuj się. Masz mnie, tatę i swoją przyjaciółkę.

- Tak was mam, ale z Moniką się za dwa miesiące rozstanę. Ona będzie w innej szkole, a ja w innej.- Odpowiedziałam smutna.

- Może wam się uda iść razem.-Pocieszała mnie mama.

- Proszę Cię mamuś. Wierzysz w to, że Monika się dostanie do technikum ekonomicznego. Bardzo bym chciała, ale nie uda nam się.- Uśmiechnęłam się i poszłam do swojego pokoju. Przebrałam się w luźniejsze ubrania i wróciłam na górę. Wzięłam butelkę zimnej wody i poszłam biegać. Oczywiście wzięłam ze sobą Ipoda. Tym razem włączyłam piosenkę Impossible(KLIK). Biegałam moja ulubiona trasą. Znałam tam praktycznie wszystkich, którzy biegali w okolicy. Często były organizowane spotkania, na których sobie rozmawialiśmy i lepiej się poznawaliśmy, jednak dzisiaj zobaczyłam kogoś nowego.
***********************************************************************************
JEST PIERWSZY ROZDZIAŁ . !!!
NIE JEST ON ZBYT CIEKAWY, ALE POCZĄTKI CZĘSTO TAKIE BYWAJĄ . W DALSZEJ CZĘŚCI NA PEWNO SIE TREŚC ROZKRĘCI .
JESLI KTOŚ CHCE, NIECH CZEKA NA KOLEJNE . ;))



POZDRAWIAM . :))

Na początek . :)

Cześć . :)
Na początek może cos o mnie . :)
Mam na imię Dominika i mam 15 lat . :)
Interesuje się tańcem i pisaniem opowiadań, ale nie zawsze mi to wychodzi . :(
Mam wielką nadzieje, że tym razem będzie lepiej . :)
-----------------------------------------------------------------------------------------------------
Chcę również dodać dzisiaj rozdział i mam nadzieję, że mi się uda . :))

Pozdrawiam . :))