- Może wszystko się jeszcze ułoży.- Pocieszała mnie Monika.
- Wątpię. Bardzo bym chciała, ale to nie są sprawy, które się poprawiają. Jak już zrobisz ten pierwszy krok do złego tak Ci zostaje. - Powiedziałam wzruszając ramionami.
- Oj. Moje biedactwo. No to tak na poprawę humoru... Pamiętasz jak jeszcze w szkole rozmawiałyśmy o naszych wspólnych wakacjach.?- Zapytała Monika z uradowaną miną.
- No kłopot zapomnieć.- Powiedziałam z uśmiechem.
- Szukałam ostatnio z mamą ciekawych ofert i znalazłam taką jedną. Jest to obóz, więc byliby inni. No logiczne. Nie jest on zagranicą. U nas nad morzem. Na trzy tygodnie do Świnoujścia. Wyjazd jest 1 lipca. Co ty na to?.
- Zapowiada się dobrze, ale nie jestem pewna czy w takiej sytuacji rodzinnej powinnam jechać. Chociaż... Może wtedy rodzice by sobie wszystko wyjaśnili.- Odpowiedziałam.
- Oby. Musisz z nimi pogadać o obozie i tej zdradzie.- Powiedziała Monika przytulając mnie.
- No niestety nie unikną tej rozmowy. Ja spadam. Może już mama wróciła to od razu z nią pogadam. Podziękuj Alanowi za tak pyszne śniadanie.- Poszłam na górę aby zabrać swoje rzeczy i wróciłam. Pomachałam jeszcze swojej przyjaciółce na pożegnanie i wyszłam. Jak zwykle Ipod wpadł w moje ręce. Włączyłam sobie piosenkę Best Song Ever od One Direction i szybkim krokiem podążałam do domu.
*****
- Mamo jesteś?!- Zawołałam od razu po przekroczeniu progu domu.
- W salonie córeczko.- Odpowiedziała wesoła. Stwierdziłam, że na razie będę udawała, że nic nie wiem. Ciekawe czy mi powie czy jednak będzie wszystko ukrywała.
- O hej. Jak w pracy? Taty nie ma?- Od razu zaczęłam wywiad.
- A bardzo dobrze. Nie taty nie ma. Miał jakieś spotkanie. Nawet nie wiem kiedy wróci.- Powiedziała nie dając po sobie nic poznać. Dosłownie tak jakby nic się nie stało.
- A ok. A ty nie musiałaś z nim jechać.?
- Na szczęście nie. Mam wieczorem spotkanie i ja również nie wiem kiedy wrócę.
- A z kim? I gdzie to może akurat będziemy gdzieś niedaleko taty. Odprowadzilibyśmy Cię i pogadalibyśmy jak kochająca się rodzina.
- Co ty tak dzisiaj dziwnie gadasz?- Zapytała mama. Było widać, że czuje się zmieszana.
- Nie czekaj... Mam lepszy pomysł. Pójdziemy na pewne osiedle do młodego, ciemnowłosego mężczyzny, który mieszka na ostatnim piętrze w ostatnich drzwiach.- Powiedziałam ironicznie się uśmiechając.
- Co ty gadasz skarbie?! Jaki mężczyzna?! Czy ja o czymś nie wiem?!- Pytała zdziwiona i lekko zdenerwowana.
- Czy ty o czymś nie wiesz?! Nie żartuj sobie, proszę Cię! Myślisz, że Twoja tajemnica już do mnie nie dotarła.?! Spotkałam wczoraj ojca smutnego jak wyrzucony pies, który mi wszystko opowiedział, a ty się jeszcze wykręcasz?!- Powiedziałam wkurzona i smutna.
- ... - Mama milczała. Po jej wyrazie twarzy nie dało się nic odczytać. Zaczęłam się aż zastanawiać czy nie przegięłam, ale nie wydaje mi się.
- Powiesz coś wreszcie?- Zapytała troszeczkę spokojniej.
- Skarbie. Tak czasami bywa. Przykro mi z tego powodu, ale nic na to nie poradzę. Twój ojciec już sam od dawna nie był mną zainteresowany. Nie zwracał na mnie uwagi, a ja tego potrzebowałam. Jutro mamy rozprawę. Musisz z nami iść. Nie wiem gdzie jest ojciec, więc proszę poinformuj go.- Powiedziała przytulając mnie. Odwzajemniłam gest, bo nie wypadało inaczej, a mama szepnęła mi do ucha: Mam nadzieję, że mnie nie opuścisz. Rozluźniłyśmy uścisk.
*****
Będąc już w pokoju, wzięłam komórkę i napisałam do taty w sprawie rozwodu.
Odłożyłam telefon i po chwili dostałam sms'a. Gdy go przeczytałam niemiłosiernie się ucieszyłam...
___________________________________________________________________________________
Ok... Czytając ask'a od autorki Internetowej Miłości widziałam pytanie co z moim blogiem.
Widać, że zadała je osoba, która go nie czyta, bo pisałam u siebie, że mnie nie będzie, więc.;)
Jest rozdział dość krótki, bo plany się zmieniły i musiałam wyjść z domu i tylko tyle mi się udało napisać.
Jutro nie ma mnie przez cały dzień w domu, ale może jak uda nam się wcześniej wrócić to cos dodam.:)
Mam nadzieję, że ten wam się podoba, choć moim zdaniem jest dość nudny, ale ok.:)
Pozdrawiam.:*
O lol jak ty piszesz . Boszzzz . !
OdpowiedzUsuńNie wiem po co Ci ten blog ??! WTF !!!!!!
POZDRO PARUFKA
Dobrze, że Ola ma oparcie w przyjaciółce. Ciekawe jak zniesie rozwód. Czekam nn
OdpowiedzUsuńDobre to opowiadanie!! ;)
OdpowiedzUsuńlifeisdry.blogspotc.com
dialogi ci świetnie wychodzą, ale brakuje mi opisów itp. Uważam, że zaczęcie rozdziału od dialogu to kiepski pomysł. Powinnaś napisać przed tym kilka zdań. Fabuła super
OdpowiedzUsuńGreetings from Carolina! I'm bored to death at work so I decided to check
OdpowiedzUsuńout your site on my iphone during lunch break.
I love the info you present here and can't wait to take a look when I get home.
I'm shocked at how fast your blog loaded on my phone ..
I'm not even using WIFI, just 3G .. Anyhow, wonderful blog!
Also visit my web site :: watch dogs demo download