Wyjęłam nowo kupione ubrania i powiesiłam je na moim manekinie bym mogła zobaczyć czy czegoś mi brakuje oraz by się nie pogniotły. Chciałam załączyć telewizor, ale w tym samym czasie usłyszałam, że moi rodzice wrócili do domu. Zbiegłam po schodach i poszłam ich przywitać. Okazało się, że po drodze zrobili jeszcze "drobne" zakupy, więc pomogłam im w zabraniu ich do kuchni. Mój tata od razy rzucił się na kawę, którą wcześniej przygotowałam, a my z mamą zaczęłyśmy wypakowywać produkty z reklamówek. Po chwili zadzwonił mój telefon.
- Przepraszam na chwilkę, ale musze odebrać.- Powiedziałam do rodziców wychodząc z kuchni.
Poszłam do salonu, a tam od razu nacisnęłam na zielona słuchawkę, gdy zobaczyłam na wyświetlaczu napis: MONIKA.
- Hejka.
- Słuchaj Olka mam wspaniałą wiadomość!.- Krzyknęła wręcz do telefonu Monika.
- Zaczniesz się uczyć.?!- Zapytałam z nadzieję.
- Nie. Coś ty zgłupiała.
- Szkoda. Dobra mów o co chodzi.
- Mam nadzieję, że rodzice Ci nie mówili i dowiesz się ode mnie.
- Dopiero wrócili i powiedzieli cześć. O to ci chodzi.?- Zapytałam z uśmiechem
- Nie.! To coś lepszego.! Dzisiaj na kolacji będzie jeszcze mój kuzyn, który przyjechał z Irlandii. Moi rodzice nie chcą go zostawić samego w domu, a ja chcę iść na kolację z wami, więc... Masz szanse poznać wspaniałego chłopaka, który na pewno Ci się spodoba.
- Sugerujesz coś.?- Zapytałam ze śmiechem.
- No oczywiście. Zaraz Ci wyślę jego zdjęcie, które mi niedawno wysłał, bo długo się z nim nie widziałam. Jak będziecie pod restauracją idź od razu do toalety. Tam się spotkamy i coś Ci o nim opowiem. Może znajdziecie wspólne tematy. Dobra kończę, bo właśnie biorę kąpiel. Do wieczora.
Pożegnałam się z przyjaciółką i schowałam telefon z powrotem do kieszeni. Strasznie zaczęłam się denerwować dzisiejszą kolacją. Do rodziców Moniki oraz jej brata byłam już przyzwyczajona. Traktowałam ich praktycznie jak bardzo daleką rodzinę. Najbardziej na moje nerwy wpływał fakt, że będzie tam kuzyn Moniki.
*****
Nadszedł czas przygotowań. Założyłam na siebie ostatnio kupione ubrania oraz zrobiłam lekki makijaż. Oczywiście wyszłam z domu ostatnia, więc to ja musiałam włączyć alarm, wyłączyć światła i zamknąć okna. O tyle dobrze, że nie musiałam chodzić po całym domu. Moi rodzice przeznaczyli małe pomieszczenie obok garażu właśnie na to.
Załatwiłam to szybko i wsiadłam do auta.
- Słyszałaś, ze na kolacji ma być jakiś kuzyn Moniki.?- Zapytała mama malując usta błyszczykiem.
- Tak. Monika mi powiedziała.- Odpowiedziałam z uśmiechem.
- Tylko mi się tam jakoś zachowuj.- Powiedział tata z uśmiechem.
- Jak zwykle.- Odpowiedziałam tym samym.
*****
Dojechaliśmy pod restaurację. Do tej pory nie otrzymałam zdjęcia. Miałam nadzieję, że jakoś się polubimy. Tak jak Monika mi kazała, weszłam od razu do toalety. Nikogo tam nie było. Cisza. Nagle poczułam jak ktoś chwyta moja rękę i ciągnie mnie do ostatniej kabiny.- Jezu, ale mnie przestraszyłaś.- Powiedziałam do Moniki.
- Dobra, dobra. Nie to teraz ważne. Więc tak. Mój kuzyn ma na imię Alan. Mieszka w Irlandii od trzech lat. On i jego rodzice to Polacy, ale wyjechali z powodu pracy. Jest w naszym wieku, czyli szesnaście lat. Kocha jeździć na desce i co najważniejsze nie ma dziewczyny.!- Powiedziała uradowana.
- No. Zapowiada się ciekawie, ale nadal nie wiem czemu się tak jarasz.- Odpowiedziałam otwierając drzwi.
Wyszłyśmy z toalety, która znajdowała się na końcu korytarza i udałyśmy się do odpowiedniego stolika. Przywitałam się z naszymi gośćmi i wszyscy usiedliśmy. No prawie wszyscy, bo nie było jeszcze Alana. Zdążył już do nas podejść kelner i wszyscy złożyliśmy zamówienie.
Zapomniałam zamówić picia, więc udałam się do baru i zamówiłam sobie wodę z cytryną.
Wróciłam do stolika, a tam brakowało już dwóch osób.
- Ten jest ładny.- Powiedziałam do Moniki wskazując na wysokiego bruneta w garniturze, który właśnie wszedł do restauracji.
- Tak. To wcale nie jest mój kuzyn.- Odpowiedziała z uśmiechem.
Jednym słowem to osłupiałam. Taki przystojniak to już na pewno na mnie nie zwróci uwagi. Można tylko pozazdrościć Monice, że ma tak przystojnego chłopaka w rodzinie.
Był coraz bliżej. Ja się coraz bardziej denerwowałam, ale starałam się nad tym panować. Nie chciałam aby ktoś zobaczył mój stres.
- Dzień Dobry. Jestem Alan.- Powiedział chłopak.
Każdy z nas wstał i się z nim przywitał. Nie wiem jak wyglądałam podczas tego przywitania, ale można się domyślić, że niezbyt normalnie. Mało ludzi wierzy w miłość od pierwszego wejrzenia, ale ja chyba w nią wierzę. Zaraz po przyjściu Alana znów podszedł do nas kelner i przyjął jego zamówienie. Nie musieliśmy czekać zbyt długo na dania, ponieważ jest wieczór, a o tej porze jest mało ludzi.
- Słyszałam Alan, że ponoć zamieszkasz w Polsce.- Powiedziała mama.
- Tak. Nie znalazłem w Irlandii odpowiedniej szkoły dla siebie, a ciocia z wujkiem zaproponowali, że się mną zajmą, więc postanowiłem, że tu zostanę.- Odpowiedział.
- A w jakim kierunku chcesz iść.?- Zapytał tata.
- Ej, ej, ej. To nie jest przesłuchanie.- Powiedziałam z uśmiechem
- Tylko pytamy.- Odpowiedziała mama.
- Wiem, ale dajcie mu trochę luzu.- Odpowiedziałam mamie i wzięłam łyk wody.
Tak jak prosiłam rodzice przestali. Wszyscy zaczęli rozmawiać na temat interesów. Nasi rodzice zawsze się wymieniali jakimiś radami i wiele innych spraw co sprawiało, ze Monika i jej brat się nudziliśmy.
*****
Następnego dnia obudziłam się bardzo wcześnie. Dokładnie o 7:29. Nie wiem dlaczego o tej porze, ale w sumie nie przeszkadzało mi to. Jak zwykle chciałam pobiegać, a to jest najlepsza pora, bo jest jeszcze w miarę chłodno.
Udałam się do łazienki aby zaliczyć poranną toaletę. Zrobiłam koka i poszłam się przebrać.
- W co by się tu ubrać.- Pomyślałam.
Wybrałam dzisiaj krótkie, czarne spodenki, szarą bokserkę i zwykłe szare Vans'y. Zeszłam do kuchni aby zrobić sobie śniadanie, ale jeszcze zahaczyłam o sypialnię rodziców aby sprawdzić czy są w domu. Niestety byli nieobecni. No cóż. Takie jest życie dorosłych. Zrobiłam sobie pyszną jajecznicę z suszonymi pomidorami oraz oregano, a do tego herbatę z cytryną. Szybko zjadłam i poszłam biegać. Jak zwykle wzięłam swojego Ipod'a i zimna wodę. Włączyłam alarm i wyszłam. Załączyłam sobie piosenkę pod tytułem "HOW TO BE A HEARTBREAKER", którą śpiewa Marina and the diamonds i zaczęłam biec. Miałam dzisiaj w planach aby nie biec obcykaną już trasą tylko zupełnie inną drogą. Wypadło na to, że najpierw skate park, a potem albo pobiegnę do rodziców, albo wrócę do domu. Dzisiaj nie miałam zbytnio czasu aby długo biegać, ponieważ chciałam sobie załatwić karnet na siłownię.
*****
Biegło mi się bardzo przyjemnie, ponieważ był lekki wiaterek i nie było aż tak gorąco. Po około pięciu minutach biegu zadzwonił mój telefon. Znów Monika. Na szczęście miałam słuchawki, więc nie musiałam trzymać ręki przy uchu.
- Halo.?
- Hej. Masz dzisiaj czas.? Jestem właśnie z Alanem w skate parku i może przyszłabyś tu do nas.- Zaproponowała Monika.
- Właśnie tam biegnę. Skate park jest dzisiaj na pierwszym miejscu na mojej liście biegu. Już biegnę.- Odpowiedziałam z uśmiechem.
Po około pięciu minutach biegu byłam już na miejscu....
*****
No i jak .?
Według mnie długi, ale nie jest aż tak długi jak chciałam lecz właśnie wychodzę i nie wiem kiedy wrócę, a nie chciałam mieć kolejnego dnia zwłoki, więc macie taki .:))
Mam nadzieję, że wam się podoba . :))
MAM DO WAS JESZCZE PROŚBĘ. MUSZĘ STWORZYĆ UKŁAD TANECZNY I NIE WIEM, NA KTÓRYM UKŁADZIE SIĘ LEPIEJ INSPIROWAĆ. JESLI CHCECIE MI POMÓC TO NAPISZICE.
Z GÓRY DZIEKI . :*
Piszcie koniecznie co sądzicie o rozdziale.!! . :)
Świetne :D
OdpowiedzUsuńRozdział b. fajny :) Tym razem się nie czepiam :p
OdpowiedzUsuńCo do choreografii to bardziej mi się podoba druga ( http://www.youtube.com/watch?v=bIx1gBp6DhU )
Czekam nn :D
Jest świetny ;**
OdpowiedzUsuńCzekam na następny ;3
Pozdrawiam ;** <3
Fajny ! ^^
OdpowiedzUsuńJuż lepszy, bo dłuższy ;6
Czekam na nast, kiedy bedzie ?. ?
Kiedy następna część?
OdpowiedzUsuńscena w łazience była zabawna. Szkoda, że nie było flirtu między bohaterką a Alanem.
OdpowiedzUsuńOpowiadanie jest świetne :-) :-) . Dodałam do obserwowanych .
OdpowiedzUsuńMam tylko jedną uwagę- nigdy nie biegaj w vansach, trampkach itp. strasznie mnie to irytuje.
brokenheartsgirls.blogspot.com <- wbijesz? Bd wdzieczna :-) .
- Słuchaj Olka mam wspaniałą wiadomość!.- Krzyknęła wręcz do telefonu Monika.
OdpowiedzUsuń- Zaczniesz się uczyć.?!- Zapytałam z nadzieję.
- Nie. Coś ty zgłupiała.
to mnie najbardziej rozśmieszyło ;D
ciekawy rozdział ;)